10 wskazówek, które pomogą przygotować idealne pączki (nie tylko) na tłusty czwartek
W tłusty czwartek nie liczymy kalorii, delektując się słodkimi wypiekami. Do najpopularniejszych należą pączki, oponki i faworki. Można kupić je w cukierni, ale o wiele większą satysfakcję daje ich samodzielne upieczenie. Podpowiadamy, jak zrobić smaczne pączki (nie tylko) na tłusty czwartek!
Przepisów na domowe pączki czy oponki jest wiele, jednak nawet podanie szczegółowej receptury nie gwarantuje cukierniczego sukcesu. W tym wypadku lepiej uczyć się na błędach cudzych niż własnych, dlatego zebraliśmy praktyczne tipy, które od lat wykorzystują panie domu przy przygotowywaniu wypieków.
- Jeśli chcemy przygotować tradycyjnie smażone pączki, wygospodarujmy sobie przynajmniej 2,5 godziny wolnego czasu, szczególnie jeśli używamy świeżych drożdży, z których trzeba zrobić zaczyn. Pamiętajmy, że ciasto drożdżowe nie lubi pośpiechu, a kilkukrotne wyrastanie jest sekretem idealnej konsystencji.
- Wyrabiając ciasto na pączki, starajmy się nie podsypywać go zbyt dużą ilością mąki, ponieważ w trakcie smażenia mąka będzie się paliła. Zamiast podsypywać nią miskę, w której ciasto będzie rosło, użyjmy niewielkiej ilości oleju, która natłuści brzegi i zapobiegnie przywieraniu.
- Nie dosładzajmy ciasta na pączki. Słodkości nadadzą mu nadzienie oraz posypka – lukier lub cukier puder. Nadmiar cukru w cieście może spowodować jego przypalenie w trakcie smażenia.
- Jak nadziewać pączki? Możemy zrobić to na dwa sposoby – już na etapie ich formowania (pamiętając o dobrym sklejeniu ze sobą boków ciasta, aby marmolada nie wypłynęła w trakcie smażenia) lub po upieczeniu, korzystając ze szprycy cukierniczej. Jeśli jej nie mamy, można wykorzystać grubsze woreczki z suwakiem. Wystarczy przełożyć marmoladę lub budyń do środka woreczka, zamknąć go i odciąć delikatnie róg torby, a następnie przebić jeszcze ciepłego pączka i powoli dozować nadzienie do wnętrza. Oczywiście uzyskamy lepszy efekt, mając tylkę cukierniczą, ale jeśli nie dysponujemy takim sprzętem, sam worek też wystarczy.
- Przygotujmy sporej wielkości garnek lub płaską patelnię z głębokim dnem do smażenia – nie żałujmy tłuszczu – pączki powinny być zanurzone w nim do połowy i swobodnie pływać. Najlepszy do smażenia będzie smalec lub oleje roślinne – rzepakowy czy słonecznikowy.
- Pilnujmy temperatury tłuszczu – zbyt niska spowoduje nadmierne wchłanianie oleju przez ciasto, za wysoka spali je z zewnątrz, pozostawiając surowe w środku. Najlepiej smażyć pączki w tłuszczu o temperaturze 175-180°C, co sprawdzimy za pomocą termometru cukierniczego. Jeśli go nie mamy, wrzućmy do tłuszczu małą kulkę ciasta – kiedy zacznie się rumienić, temperatura jest odpowiednia i można zacząć smażenie.
- Aby kontrolować temperaturę tłuszczu podczas smażenia, warto wrzucić do niego kawałek surowego ziemniaka, który ją obniży. Pamiętajmy, aby go obrać, umyć i dobrze osuszyć przed umieszczeniem w rozgrzanym tłuszczu.
- Aby szybko i równomiernie obtoczyć pączki, minipączki czy oponki w cukrze pudrze, przesypmy słodki proszek do uniwersalnego woreczka strunowego, a następnie przełóżmy do niego wypieki. Dzięki hermetycznemu zamknięciu cukier nie wydostanie się na zewnątrz, a słodka posypka dokładnie oblepi ciasto.
- Jeśli chcemy podzielić się wypiekami ze znajomymi albo zanieść je do pracy, zabierzmy ze sobą woreczek z cukrem pudrem. Przed podaniem można oprószyć nim słodkości, co sprawi, że będą się ładniej prezentowały. Wybierzmy bardzo szczelne woreczki, które odpowiednio zabezpieczą cukier.
- Aby drożdżowe wypieki na dłużej zachowały swoją świeżość, po ostudzeniu warto umieścić je pod szklaną paterą lub przykryć po prostu tradycyjnym papierem do pieczenia lub folią aluminiową. Dzięki temu ciasto nie będzie tak szybko wysychało.

Choć trendy w cukiernictwie się zmieniają, klasyka zawsze jest w cenie. Szczególnie w tłusty czwartek chcemy odtworzyć smak tradycyjnych pączków czy chrupiących, domowych faworków. Najlepiej zasięgnąć rady najwyższej instancji – babci lub mamy – które są skarbnicą cukierniczej wiedzy lub skorzystać z uniwersalnych porad. Warto posiłkować się także produktami gospodarstwa domowego, które mamy w szufladzie – uniwersalne woreczki ze struną, papier do pieczenia czy folia aluminiowa mogą zaskoczyć swoim nietypowym zastosowaniem i wybawić nas z niejednej cukierniczej opresji – mówi Marta Krokowicz związana z marką Paclan i dodaje: i pamiętajmy – tradycję trzeba pielęgnować, a kalorie w tłusty czwartek się nie liczą, więc jedzmy ze smakiem!



